Jak być ładną, poczuć się ładną.. post dla dziewczyn
Trochę mnie rozśmieszyło po wpisaniu jakich fraz pojawia się mój post. Osoby które piszą w necie : jak zawrócić w głowie chłopakowi,jak być ladną, ładna a samotna nie znajdą w tamtym poście odpowiedzi, ale w tym postaram się ją zawrzeć.
Wiecie gdyby była recepta na wszystko, to świat chyba byłby zbyt nudny, zbyt łatwy, mniej fascynujący, nie docenialibyśmy pewnie pewnych spraw.
Jak być ładną? Podobno jest wiele sposobów, cała paleta: odchudzanie, różnego rodzaju zabiegi u kosmetyczki, operacje plastyczne, botoksy, makijaż i jeszcze nie wiadomo co. Jest full artykułów na ten temat, książek itd.
Jednak uroda to pojęcie względne. To nie o to chodzi by wyglądać jak barbie. Pewnie wyjdzie mi znowu jakiś świrnięty post ale postaram się coś mądrego napisać (a może i głupiego sami zobaczycie).
Wszystko tkwi w naszym myśleniu. W poście tym będę cytować trochę książkę Lustereczko, powiedz przecie- Lindy Papadopoulous.
Patrząc w lustro widzimy w nim swój portret. Kwestia jest tego typu, że my widzimy inaczej siebie niż inni nas. Inni nie zauważają full rzeczy do których my kobiety się czepiamy. Znamy swoje niedoskonałości, jakieś defekty i ciągle myślimy o nich.
To pewnie też kwestia osobowości, bo można mieć taką jak ja, że ciągle coś nie odpowiada, ciągle narzekam i choć xxx osób powie jest dobrze, to ja powiem, że nie, nie wierze wam, bo ja tak osobiście nie uważam.
Kompleksy pojawiają się nie wtedy gdy przyrównujemy się do kobiet na ulicy, gdy zaczynamy przyrównywać się do modelek z victoria secret, do gwiazd, ślicznych kobiet z gazet, filmów itd. Pojawia się myśl ona taka ładna, a ja taka nijaka..
No tak, one idealne, my nie koniecznie. Trzeba jednak nad czymś się zastanowić. Ja sama fashion tv nie oglądam, bo też mnie to czasem przyprawia o.. Tylko, że gdy patrzysz na okładkę swego ulubionego czasopisma typu cosmopolitan, joy (nie znam zbytnio nazw, bo od jakiegoś czasu nie czytam) to widzisz nierzeczywisty obraz. Kobieta to ta sama twoja ulubiona aktorka, ale na fotce wyglada tak idealnie, jak lalka. Po pierwsze niektórzy nie zdają sobie sprawy z siły, mocy photoshopa. Ten program to cudo, jesteś zbyt gruba, masz jakieś niedoskonałości skóry, włosy nijakie?no problem, photoshop, a raczej osoba bawiąca się nim rozwiąże problem i będziesz od razu inaczej wyglądać. Sama uwielbiam bawić się tym programem, choć niespecjalnie go znam.. Dwa, fotka zrobiona przez kolegę, koleżankę zwykłą cyfrówką nijak się ma do fotek zrobionych przez najlepszych fotografów, profesjonalistów aparatami za paręnaście tysięcy. Nie oszukujmy się cyfrówka a najwyższej jakości lustrzanka to ziemia i kosmos. Światło..mocy światła pół osób nie dostrzega, światło może wyszczuplić, pogrubić, uwydatnić coś co jest w nas dobrego.. Kolejna kwestia to to, że te dziewczyny są zrobione- mają fryzjera, wizażystke, styliste. Wszystko jest idealnie dopasowane, śliczne, bo tak ma wyglądać.
Trafia to do nas jednak.. dziewczyny się odchudzają, anoreksja, bulimia. Operacje plastyczne są coraz bardziej popularne. Kosmetyczka to chyba jeden z lepszych zawodów, kase konkretną zarabiają a i konkretnie ta kasa ucieka z własnego portfela (sama po sobie wiem, nie wiem ile pieniędzy u mojej kosmetyczki zostawiłam).
Teraz cytat z lustereczka, zanim przejde do innej kwestii:
“A co z tym naprawdę pięknymi kobietami? One napewno nie mają kompleksów na punkcie własnego ciała. Nikt nie uwierzy modelce, która twierdzi, że “nie lubi swoich ud”, a “sekret jej urody na zdjęciu tkwi w dobrym oświetleniu”.Cóż, istnieją dowody, że piękne kobiety częściej niż inne martwią się wyglądem, gdyż są narażone na większą ilość ocen i spojrzeń.”
To, że chcemy być piękne wynika też z ogólno pojętego ideału kobiety. Myślenie jest proste, przecież każdy facet chce mieć ładną dziewczynę, a ładna to taka jak ta z sesji zdjęciowej. Nieskazitelna cera, śliczne włosy, szczupła, piękne oczy..bla bla bla..
Dobra dziewczyny, tak jest? to porozglądajcie się na ulicy co i jak, czy trzeba być modelką żeby mieć fajnego chłopaka? To się tak gada przecież, niejedna już mówiła o swoim ideale, z opisu wynikało, że to Adonis wręcz. A co potem się okazywało? że spotkała normalnego, niczym nie wyróżniającego się chłopaka, zakochała się i jest szczęśliwa.
To fakt te bardziej urodziwe dziewczyny mają większe powodzenie, wzięcie, ale to nie jest tak, że one nie bywają samotne. Uroda nie zapewni wam szczęśliwego związku. Mam wiele koleżanek, które nie wyglądają jak modelki, ślicznotki pierwszej klasy a są w związkach, są szczęśliwe i niektóre mają przystojnych facetów, nawet bardzo. To nie jest tak, że każdy facet chce ślicznotke i na inną nie zwróci uwagi. Ile jest par, że dziewczyna urodą nie grzeszy wręcz jest brzydka, a jej facet idealny. To nie o to tu w tym wszystkim chodzi. To te błędne myślenie, stereotypy jakieś, że potem stoje na ulicy i długowłosy metal co mi się podoba nie spojrzy nawet na mnie..:\ No bo przecież określony typ kobiety chce określony typ faceta.. A ja nie chce maksymalnego przystojniaka, silownia to tamto.. słabo.. najlepiej jakby był szczupły i miał długie włosy, freak ehh..no ale.. co z tego, że na solarke nie chodze, tipsów nie mam, mam blond wlosy, makijażyk, ubrana elegancko,wiec pewnie jestem z tych typu barbie…
Tu przejdę do innej kwestii. Jak zawrócić mu w głowie?
Dziewczyny nie zawrócicie jedynie wyglądem, wyglądem w ogóle się nie zawróci. Ilu to już zachwycało się mym wyglądem a charakter indywidualistki ich odstraszał, po prostu. Można zainteresować na moment wyglądem, ale czar szybko pryska gdy wychodzi na jaw jaki ma się charakter. Zawrócić w głowie możesz sobą, błyskiem w oku, osobowością. Zastanawiałyście się kiedyś dlaczego niektóre dziewczyny mają takie wziecie? a wcale może ładne nie są? mają zapewne to coś, mają błysk w oku, jak to się mówi. Bo chodzi o te “to coś” wiecie? o to chodzi, na “to coś” składa sie wszystko. Sama tego fenomenu nie moge rozgryźć. Potrafiłam skreślić potencjalnie idealnego faceta, bo nie miał wg mnie tego czegoś, a z głupka i dziwkarza ideała zrobić bo on miał to coś. To straszne, ale daje nadzieje.
Samotne i ładne. No bo to tak jest. Ma sie szczęście w miłości, znajdzie się w odpowiednim czasie i miejscu albo i nie znajdzie i nie ma się szczęścia. Uroda mało tu da..
Zastanawiałyście się dziewczyny nad tym dlaczego niektórzy faceci zupełnie nieprzystojni takie wzięcie mają? pewni siebie, z charakterem, mili, inteligentni, etc, kto co lubi.
Ja nieraz byłam zauroczona takimi facetami, że znajomi się śmieli ze mnie, że gustu nie mam, ślepa jestem itd, a dla mnie ci faceci byli świetni, byli idealni. To my sami na nich tak patrzymy, my sami tak ich widzimy.
Jak już wcześniej mówiłam uroda to pojęcie względne. Dla jednego jesteś brzydka, nie spojrzy na ciebie, a dla drugiego najśliczniejsza na świecie i świata poza tobą nie będzie widział.
Pewnie mało urodziwe osoby myślą, że do końca będą same, to tamto.. dziewczyny, nie tylko wy tak macie, ja też myślę, że pewnie sama będę, choć powodzenie mam spore, ale nie u tych co trzeba i co z tego.. nie ma co się tym zamartwiać. Świat nie kręci się tylko wokół faceta.
Inwestujcie w siebie, sprawiajcie sobie małe przyjemności. Fryzjer, kosmetyczka, aerobik, czemu nie. Przecież robimy to dla siebie.
Każda dziewczyna może miec kompleksy, nawet ta najładniejsza. Każda też może zaakceptować siebie i być szczęśliwa we własnej skórze. I chyba o to w tym wszystkim chodzi, o akceptację siebie.
Jednak nie każdy to potrafi, nie każdemu to się uda.
Linda podaje kilka ważnych zasad (w ogóle polecam książkę, dla osób, które mają problem z akceptacją siebie, wszystko tkwi w psychice, można wyglądać idealne a i tak źle będzie, naprawdę):
“1. Najpierw pomyśl, potem poczuj..
Trzeba się koncentrować na rzeczach, które w sobie lubimy, a nie rozmyślać cały dzień np o cellulicie i nie mieć humoru przez to.
2. Lustra odbiają więcej niż widzimy..
Musimy wierzyć osobom, które mówią nam, że świetnie wyglądamy (mi to nie wychodzi niestety). Czasami podobamy się sobie, kiedy indziej nie. To my postanawiamy skupiać się na cechach pozytywnych lub negatywnych, na rzeczach dostrzegalnych przez złośliwca, albo tych, które pociągają ukochanego.
3. Najgłębsze przekonania kształtują punkt widzenia- a punkt widzenia jest najważniejszy.
4. Świat nie kręci się wokół naszej pupy (ani żadnej innej części ciała)
Łatwo założyć, że nieznajome osoby będą mieć taki sam stosunek do naszego wyglądu jak my. Ale w wiekszości przypadków nawet nie dostrzegają drobnych niedoskonałości, choć nas na samą myśl o nich oblewa zimny pot. Przecież wasz facet, nie kocha was za fajny tyłek, a chyba za coś więcej ![]()
5.Naucz się siebie akceptować (najtrudniejsza zasada).
Spróbujmy zaakceptować to, że nie mamy specjalnej kontroli nad ciałem. Im szybciej się z tym pogodzimy, tym łatwiej będzie nam żyć.
6. Naucz się analizować najgorsze wyjście z sytuacji.
Jeśli czujemy, że nigdy nie uda się nam stworzyć stałego związku z kimś naprawdę wyjątkowym, znaleźć pracy lub przyjaciela, to przecież trudno sobie wyobrazić gorsze wyjście z sytuacji. Można sobie natomiast pomyśleć o lepszym rozwiązaniu. Poddajmy się absolutnej logice swoich lęków. Co może się stać, kiedy podejdziemy do jakiegoś fantastycznego mężczyzny i zaprosimy go na kolację? ![]()
7.Obraz ciała rozwija się i rośnie wraz z nami.
8. Nie zmienimy przeszłości, ale mamy wpływ na przyszłość.
Większość z nas ma doświadczenia o których wolałybyśmy zapomnieć. Nie jesteśmy niewolnicami nawet bardzo traumatycznej przeszłości, gdyż posiadamy zdolność leczenia ran i rozwoju. Dzisiejsze wybory, zachowania i doświadczenia ukształtują przyszłość.
9.Przestańmy winą za problemy obarczać ciało.
Duży nos, niewielki wzrost lub złą skórę możemy obwiniać za niezliczoną ilość grzechów. To najprostrze wyjaśnienie, dlaczego w życiu coś ułożyło się nie po naszej myśli, które jednak zupełnie rozmija się z prawdą. Jeśli uwierzymy w przekonanie, że uroda jest jedynym sposobem na osiągnięcie szczęścia, to konsekwentnie będziemy podważać swoją zdolność do rozwoju i poznania siebie.
10. Nie szukajmy aprobaty u innych-nauczmy się dawać sobie wsparcie.
Mając tę umiejętność, przestaniemy tak często szukać aprobaty u innych i skupiać na własnym wyglądzie w interakcjach z otoczeniem.
11. Nie wygląd, lecz my określamy swój los.
Bezustannie bombarduje się nas przekazami, że ładni ludzie zasługują w życiu na najlepsze i dzięki urodzie to dostają. Nie przyjmujmy tego za prawdę. Ludzie, którzy osiągają w życiu sukces, mają najróżniejsze wymiary i kształy.
12. Nie tylko dziewczęta mają ten problem (pocieszające co?
)
Mężczyźni zawsze trochę przejmowali się wyglądem, ale dopiero rzeźbione ciało jako wizerunek popularny i powszechnie przyjęty pokazują im wyraźnie, jak mają chcieć wyglądać. My mamy Barbie a oni Rambo. Mężczyźni mogą mieć zatem takie same kompleksy na punkcie wyglądu jak kobiety, choć z innych powodów. Należy o tym pamiętać.
13. Wchodźmy w nowy związek z pozytywnym nastawieniem do siebie.
Nic nie zabije potencjalnie dobrego związku szybciej niż kompleksy na punkcie ciała.
Jeśli jesteśmy niezadowolone ze swoje wyglądu, to nie odwzajemnimy uśmiechu, którym jakiś przystojniak olśni nas w pubie… i przystojniak ucieknie sprzed oczu..
Większość ludzi zauważa defekty ciała dopiero wtedy, kiedy nie damy im żadnych innych informacji. Jakie osoby najbardziej zapadły nam w pamięć? Chyba nie wydają nam się wyjątkowe ze względu na wygląd, prawda?
Zyskujemy prawdziwy szacunek i podziw za to,kim jesteśmy, a nie jak wyglądamy.
14.Walczmy wyłącznie ze sobą.
Problem z pytaniem lustereczka o to, kto jest najpiękniejszy na świecie, polega na tym, że stajemy do rywalizacji, której nie możemy wygrać.
Kto jest przeciwnikiem?Każda napotkana w życiu kobieta. Średni czas rywalizacji?całe życie.Nagroda? Książę z bajki. Kobietom od małego wpaja się, że najważniejszym celem w ich życiu jest wygranie “wielkiego konkursu”. Trzeba pokonać inne w walce o idealnego mężczyznę. Od samego początku rywalizujemy ze sobą pod względem wyglądu. Dlatego tak często wyszydzamy czyjąś figurę, fryzurę lub makijaż.
Ale możemy to zmienić. Przystąpić do konkurencji z cechami, które nie mają z wyglądem nic wspólnego. W niektórych sferach życia zawsze będzie istniał element rywalizacji. Jeśli musimy konkurować,róbmy to w walce o samodoskonalenie.
15.Nie musimy wierzyć mediom.
Media osiągają ogromne korzyści ze sprzedażu mitu o piękności. Nie sposób uciec od komunikatów o urodzie atakujących ze wszystkich stron. Jednak od nas zależy, jak przyjmiemy i zinterpretujemy te informacje. Rzeczywisty świat ma niewiele wspólnego z telewizją.
Odfiltrujmy informacje, które mówią nam, że nie jesteśmy dość dobre. Zainwestujmy w swoją osobowość i poczucie własnej wartości-w prawdziwą siebie.
16. Dbajmy o siebie wewnątrz i na zewnątrz.
Trzeba nauczyć się oceniać znaczenie urody w szerszym kontekście życia. Spójrzmy na siebie jak na wielkie przedstawienie teatralne.Możemy korzystać z rekwizytów aby zwiększyć efekt i przekazać jakiś komunikat. Stosować przebiegłe sztuczki,aby schować lub odkryć pożądane części siebie. Ale nikt poza nami nie napisze scenariusza. Kwintesencją przedstawienia jest treść i charakter. Jeśli je pominiemy, zostanie jedynie pusta sala teatralna. Najcudowniejszych rzeczy w nas nie znajdziemy w staniku czy pod makijażem. NA PRAWDZIWĄ NATURĘ SKŁADAJĄ SIĘ NAMIĘTNOŚCI, NIENAWIŚCI, EMOCJE, PRZEKONANIA, HUMOR, SEXAPIL, PEWNOŚĆ SIEBIE. I to one są ważne dla otoczenia.
17.Cieszmy się swoim ciałem.
Należy pamiętać o funkcjonalności ciała.
Jeśli jedynym celem, jaki wyznaczymy ciału, jest atrakcyjność, to na pewno poniesiemy porażkę. Musimy docenić to, co ciało może dla nas zrobić. Świadomość sexapilu i urody jest miła, ale niech to nie będzie czymś jedynym i najważniejszym na świecie. Ciało ma wiele funkcji. Musimy poznać ich warość i docenić je pod wieloma względami.
Przestańmy patrzeć na nasze ciało jak na wroga. Spójrzmy na nie jak na przyjaciela i wspólnika.”
Panowie i coś do was (jeśli któryś tu zajrzy). Nie uważajcie, że ładna, fajna dziewczyna nie spojrzy na was, bo ma inny styl, wygląda jak modelka (cokolwiek to znaczy), nie wychodzcie z założenia że od razu szans nie macie. Pewnie tak, u większości może i nie będzie, ale u jednej może się zdarzyć, że szanse dostaniecie.
Nie wygląd trzyma ludzi przy sobie i przyśpiesza bicie serca.
Magiczny błysk w oku.. i magiczne to coś (Co nijak się ma do wagi, wzrostu, czy idealnej skóry).
Nie stawiajmy sobie za cel urody- NIECH BĘDZIE NIM ZDROWIE I SZCZĘŚCIE. DĄŻMY DO NAJSZCZĘŚLIWSZEJ I NAJZDROWSZEJ SIEBIE ![]()

“Być ładną” nie równa się “być atrakcyjną”. Nawet nie atrakcyjną seksualnie…
Ale to kwestia tego, do kogo chce się dotrzeć.
Sam sposób tego, jak kobieta podchodzi do własnego wyglądu, mówi o niej więcej, niż lustro. I ci mądrzejsi są tego świadomi. Biologia robi swoje, ale pamiętajcie, że z punktu widzenia biologia monogamia jest niekorzystnym rozwiązaniem… ;] Więc czy ultra-atrakcyjny wygląd działa na waszą korzyść w poszukiwaniach partnerów poddaję w wątpliwość.
Wygląd zapewni wam “udaną” noc i kilka darmowych drinków.
Śmieszy mnie to ile uwagi kobiety potrafią przywiązać do tego, jak prezentują się wizualnie. Wszystkie te magazyny, kanały TV, książki, kosmetyki, usługi to niezły biznes. Niektórzy to wiedzą i zarabiają na wywyższaniu znaczenia tego, jak kobieta wygląda. To im zawdzięczacie wasze kompleksy. Zwykła kulturowa indoktrynacja, której poddajecie się głupio, bo bezwolnie, nie próbując nawet kwestionować zasad, na których się opiera.
Ludzi, na których wam zależy, i którym zależy na was, nie obchodzi to jak wyglądacie, ale to co wnosicie do ich życia.
Tekst pełen jest prawdy…tak, całkowitej prawdy o tym, JAK RZECZYWIŚCIE JEST. Jednak, tekst z trudem dociera do zakompleksionej kobiety, takiej jak ja. Mam w sobie pewną blokadę psychiczną , która nie pozwala mi nabrac pewności siebie, poczuc się atrakcyjną. To oczywiście wywołuje u mnie negatywne emocje. A przecież mnóstwo osób twierdzi, że mam to coś, że dobry wygląd jest moim atutem. Ja jednak wciąż widzę siebie w negatywnym świetle. Chciałabym to zmienic, staram się , wciąż jestem w trakcie…Pozdrawiam, Roksana
Wiem o czym mówisz, skądś to znam…
Hej! Mam pytanko: czy pozwoliłaś, żeby Twój tekst był kopiowany wstawiany na inne portale?
Nie pozwoliłam, zresztą czy tu ktoś pyta o zgodę? Nic na to nie poradzę, że ludzie kopiują i wstawiają na swoje stronki..
Koleś twierdzi, że jesteś jego koleżanką i napisałaś to specjalnie dla niego, żeby mógł to wstawić na fotka.pl… to prawda?
Nie mam żadnych znajomych na fotce pl(nie korzystam z tego serwisu, nie mam tam konta). Jawne kłamstwo. To co tu pisze, pisze dla siebie, a nie dla kogoś na zlecenie. Czyli sobie przywłaszczył bezprawnie mój tekst. To chamskie i tyle..
Powiem Ci szczerze, że raz mnie coś zastanowiło, bo jednym z odsyłaczy do mego posta, bloga, było właśnie coś związanego z fotką pl, ale gdy na ten link kliknęłam, wyświetliło mi się bym się zalogowała, a że nie mam tam konta zatem nie mogłam zobaczyć o co chodzi. Teraz już wiem dzięki Tobie..